Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
polski serwis internetowy

Newsy


11.05.2014, niedziela

Eurowizja 2014


Przypuszczam, że wielu czytelników tej strony oczekuje, że odniosę się do tegorocznej edycji Eurowizji i faktycznie nie mógłbym sobie odmówić komentarza w tej sprawie. Jak łatwo można się domyślić chodzi tu głównie o pewien countrowy akcent, który niespodziewanie pojawił się na festiwalu w Kopenhadze i zawędrował bardzo wysoko podczas głosowania. Holenderski duet mieszany The Common Linnets wystąpił z piosenką "Calm After the Storm", którą można uznać za klasyczny kawałek country. W tle słyszymy nastrojowe "miauczenie" gitary stalowej, a główny akompaniament stanowi ścieżka gitar akustycznych. W dodatku muzycy wystąpili w strojach charakterystycznych dla naszego ukochanego gatunku i nie mogło zabraknąć oczywiście kowbojskiego kapelusza. Wiem, że zdradzam trochę swoje przekonania pisząc w dobrych słowach o tym występie, bo jakby na to nie patrzeć The Common Linnets nie reprezentują klasycznego, "rdzennego" country sprzed lat, tylko tę współczesną papkę z mocnymi wpływami popu. Jednak zawsze bliższa koszula ciału szczególnie w porównaniu z tym, co ostatecznie konkurs wygrało (i tu powstrzymam się od komentarza, bo mógłbym stracić nad sobą panowanie, a na następny dzień moja strona zniknęłaby z sieci jako "szerząco homofobię"). Bez dwóch zdań trzeba docenić odwagę holenderskiego zespołu, że wyszedł na scenę z piosenką, jakich niewiele się dziś słyszy na tym hałaśliwym festiwalu, skupiającym się na obnażaniu coraz większych części ciała i promowaniu odmiennych orientacji. Co więcej, piosenka zajęła 2. miejsce i była o krok od zwycięstwa, co świadczy o tym, że może Europejczykom potrzeba teraz takiej muzyki - spokojnej i wyważonej. Mnie osobiście utwór "Calm After the Storm" przypadł do gustu, a może dzięki temu występowi większa ilość osób zainteresuje się muzyką country i sięgnie też do jej źródeł? Oby! A teraz zostawiam was z The Common Linnets - jak ktoś wczoraj nie widział, to teraz macie okazję ocenić.

05.05.2014, poniedziałek

Nowy album Johnny'ego Casha!


Nowy album Casha na mojej półce.

Minął już ponad miesiąc odkąd potomek Johnny'ego Casha, John Carter ogłosił w wywiadzie opublikowanym na stronie magazynu the Rolling Stone, że udało mu się nazbierać wystarczającą ilość starych, nieprezentowanych wcześniej nagrań ojca, żeby wydać z nich jeszcze 4 albo 5 albumów. Czytałem wtedy ten artykuł i bardzo napaliłem się na myśl o posłuchaniu nieznanych do tej pory nikomu kawałków Casha, pochodzących z okresu, kiedy był u szczytu popularności. Jednak coś chyba źle zrozumiałem z tekstu, bo cały czas byłem przekonany, że rozpoczęcie wydawania tych albumów to kwestia jeszcze paru miesięcy. Tymczasem nie zarejestrowałem, że pierwszy krążek z nowej serii premierę miał już w dniu publikacji artykułu albo w każdym razie gdzieś pod koniec marca. O tym fakcie zorientowałem się dopiero gdzieś tak dwa tygodnie temu, kiedy na fanpage'u Johnny'ego na facebooku rzucił mi się w oczy link do anglojęzycznej recenzji nowego albumu. Oczywiście, nie jest wielkim zaskoczeniem, że dzień późnej udałem się do MediaMarktu i błyskawicznie stałem się dumnym posiadaczem rzeczonej płyty...
Więcej...
Artykuł: 11.02.2014, wtorek

"Tam, gdzie nie rośnie trawa"


W ostatnich dniach natknąłem się przypadkiem na tę piosenkę George'a Jonesa, której tytułem w tłumaczeniu na polski nazwałem ten artykuł. Nie wiem dlaczego wcześniej ta perełka mi jakoś umknęła... Może dlatego, że George ma kilka piosenek o podobnych tytułach (z trawą w roli głównej), chociażby: "When the Grass Grows Over Me", czy właśnie "Where Grass Won't Grow" i także mniej znany kawałek, z późniejszego etapu kariery (album "And Along Came Jones"; '91) "Where the Tall Grass Grows". Z tej przyczyny szczególnie te dwie z wczesnego okresu przez dłuższy czas mi się myliły i słuchałem tylko tego pierwszego myśląc, że to ten sam utwór. W każdym razie puściłem w końcu na Youtube "Where Grass Won't Grow" i piosenka już po pierwszym przesłuchaniu bardzo mnie urzekła. Uważam, że kompozycja jest bardzo przemyślana i zasługiwałaby na większy rozgłos zarówno w czasie wydania albumu, jak i teraz. A co do tekstu, to porusza on znany z wielu piosenek country (pierwsze porównanie jakie przychodzi mi teraz do głowy to "Hard Times Comin'" J. Casha) temat walki o przetrwanie ludzi utrzymujących się z rolnictwa w trudnym okresie biedy, kryzysu i niekorzystnych warunków...
Więcej...
08.02.2014, sobota

Dokument biograficzny o życiu Joan Baez


Wczoraj w godzinach wieczornych trafiłem przypadkiem na kanał Planete+, gdzie akurat rozpoczynał się film dokumentalny na temat życia i twórczości wielkiej artystki i gwiazdy muzyki folk Joan Baez. Dokument nosi nazwę "Joan Baez: How sweet the sound", co w polskiej wersji przetłumaczono jako "ten słodki dźwięk" (a tak w ogóle wyrażenie to jest fragmentem tekstu starej amerykańskiej pieśni religijnej "Amazing Grace"). Materiał będący próbą podsumowania prawie 50-letniej kariery artystki zrealizowano w 2009 r. w podobnej konwencji jako powstały parę lat wcześniej biograficzny dokument poświęcony życiu Boba Dylana "No direction home". Jeżeli ktoś nie miał na tyle szczęścia, żeby włączyć wczoraj telewizor o odpowiedniej godzinie i złapać choćby kawałek dokumentu o Joan, to według programu telewizyjnego powtórka planowana jest na czwartek (13.02), o godz. 22:10. Naprawdę polecam obejrzenie tego materiału, więc nastawcie wtedy odbiorniki, a opowieść o życiu ikony protest songu i przez całą swoją karierę zaangażowanej społecznie artystki dostarczy wam wielu wzruszeń. Ponadto w programie można usłyszeć i zobaczyć wiele archiwalnych i rzadkich nagrań, także z bardzo wczesnych etapów jej fascynacji muzyką.
27.01.2014, poniedziałek

"Gdzie są chłopcy z tamtych lat...?"


27 stycznia, spokojnie, podczas snu odeszła od nas przypuszczalnie największa postać współczesnego folku amerykańskiego. Wiem, że za chwilę rzucą się na mnie z pazurami wielbiciele Boba Dylana, czy Arlo Guthriego za takie stwierdzenia. Oczywiście tych artystów, i wielu innych sam bardzo szanuję i przez myśl mi nie przeszłoby umniejszać ich wkładu w historię i obecną postać muzyki folk. Jednak Pete Seeger, bo o nim mowa, był kimś więcej. W mojej głowie zawsze pozostanie jako uśmiechnięty, sympatyczny staruszek ze swoim nieodłącznym atrybutem - banjo - w dłoniach. Szanowałem go zawsze za długowieczność, gdyż dożył sędziwego wieku 94 lat, tym bardziej informacja o jego śmierci bardzo mnie poruszyła. Występował praktycznie do ostatnich dni życia, i kiedy już z powodu swojej słabości sam nie mógł śpiewać, akompaniował tylko na banjo a publiczność sama podchwytywała teksty piosenek. Bo przecież teksty te znał każdy - to jest właśnie piękno i kwintesencja muzyki folk. Utwory zaczynają żyć własnym życiem wśród słuchaczy, ludzie przekazują je sobie nawzajem, śpiewa się je w całym kraju. Pete Seeger rozpoczął karierę od gry w zespole w 1939 r. i od tej pory stał się pionierem amerykańskiego folku. Był też jednym z pierwszych artystów, którzy wprowadzali utwory typu "protest song" do kanonu swoich kompozycji. Takim utworem, z którego również przebija antywojenna treść jest też "Where Have All the Flowers Gone" skomponowany przez Seegera w 1955 r. Bardzo znanej wersji doczekał się ten utwór w wykonaniu Joan Baez. Piosenka została też przetłumaczona na polski i w naszym kraju znana jest jako "Gdzie są kwiaty z tamtych lat?".
26.01.2014, niedziela

Kris Kristofferson nagrodzony Grammy


Podczas tegorocznej gali Nagród Grammy nie zapomniano o zasłużonych artystach. Kris Kristofferson odebrał nagrodę za całokształt wieloletniej twórczości. To szacowne muzyczne wyróżnienie dzielił artysta między innymi z dwoma pozostającymi przy życiu członkami The Beatles, tj. Paulem McCartneyem i Ringo Starrem. Na czerwonym dywanie Kris z Ringo'em witali się i ściskali jak starzy przyjaciele. Przy odbieraniu nagrody towarzyszyli mu natomiast dwaj nieodłączni kumple z branży country - Willie Nelson i Merle Haggard. Nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować Krisowi za te wszystkie wspaniałe lata z jego tekstami i kompozycjami, i życzyć mu dużo zdrowia, sił i dalszych sukcesów zawodowych! Oby nigdy nie stracił swojego ducha radości i doskonałego poczucia humoru!
grudzień 2013

GTA 5 w rytmie country


Kilka miesięcy temu przed oficjalną premierą najnowszej gry z serii GTA, publikowałem zwiastun, z którego jasno wynikało, że na ścieżce dźwiękowej do nowej produckcji uwzględniono przynajmniej jedną piosenkę country - a było to "Are you sure Hank done it this way?" Waylona Jenningsa. Minęło już trochę czasu odkąd gra pojawiła się na sklepowych półkach i mimo że nie posiadam jeszcze swojego egzemplarza (wciąż czekam na wersję na PC) mogę już z pewnością stwierdzić, że twórcy sprawili nam więcej "countrowych" niespodzianek! Podobnie jak w jednej z poprzednich części - "San Andreas" - gra oferuje wśród stacji radiowych, które możemy przesłuchiwać poruszając się samochodem po wirtualnym świecie, jeden kanał wypełniony po brzegi jedynie prawdziwym, porządnym country. Stacji nosi znamienną nazwę "Rebel Radio". Widać, że projektanci nie poszli na łatwiznę zapychając ścieżkę dźwiękową oklepanymi kawałkami, tylko postarali się o parę dość rzadkich perełek. W radiu Rebel usłyszymy chociażby kawałek "General Lee" Johnny'ego Casha, nagrany przez artystę w latach 70-tych w oparciu o serial telewizyjny "Dukes of Hazzard". Pojawi się też Johnny Paycheck w utworze "It Won't Be Long (And I'll Be Hating You)". Uraczono nas sporą dawką Outlaw country, gdyż wśród nadawanych utworów nie zabrakło też kawałków Waylona i Williego. Pełną listę utworów można przeglądnąć tutaj.
13.06.2013, czwartek

"Rzeka rosła całą noc..."


Osiedle w Tarnowie po krótkotrwałym oberwaniu chmury.

W ostatnim czasie w mojej okolicy, jak i na znacznym obszarze Polski sporo popadało, a co za tym idzie powrócił problem powodzi i podtopień. Nawet moje osiedle odczuło skutki kaprysów pogody, gdy krótkotrwały, ale intensywny opad błyskawicznie zmienił ciasną osiedlową uliczkę w rwący strumień, tak że woda dochodziła niemal pod drzwi klatki. Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się jeden szczególny utwór, który pierwszy raz w życiu usłyszałem w wykonaniu Williego Nelsona, jednak jak się później dowiedziałem Willie sobie tę piosenkę tylko "pożyczył". Utwór nosi tytuł "Louisiana 1927"...
Więcej...
11.06.2013, wtorek

Steve po raz pierwszy.. i po raz drugi!


Wyrobił mi się już taki zwyczaj, że raz na jakiś czas przeszukuję Allegro w nadziei, że być może wśród licytowanych produktów pojawi się jakiś ciekawy krążek albo lepiej winyl, którejś z gwiazd country/folk, co niezbyt często gości na półkach sklepów nagraniowych w Polsce. No i w ostatnich miesiącach szczęście mi sprzyjało jeśli chodzi o osobę Steve'a Goodmana, bo w niedługim czasie udało mi się upolować na Allegro dwa jego albumy (na płytach analogowych rzecz jasna). Pierwszy trafił mi się "Words We Can Dance To", który może nie zawiera wielu moich ulubionych piosenek, ale przecież nie będę wybrzydzał - to w końcu cacko prosto od zawsze fantastycznego Steve'a, kupiłem bez namysłu od pana, który wysyłał płyty z Anglii. Za kwotę około 50 zł z transportem z Wlk. Brytanii wzbogaciłem swoją kolekcję o 6 płyt...
Więcej...
Artykuł: 08.06.2013, sobota

"Nie trudno jest pogodzić się z problemami innych..."


Picture: pennlive.com

W 1971 r. Merle Haggard napisał i nagrał piosenkę zatytułowaną "Daddy Frank (the Guitar Man)", w tłumaczeniu na polski: "Tata Frank - człowiek z gitarą". Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że tekst opowiada o zwyczajnym rodzinnym zespole muzycznym, w którym każdy członek rodziny opanował grę na jakimś instrumencie i w ten sposób wspólnie umilają sobie czas i zarabiają na życie. Gdyby tak faktycznie było utwór można by określić mianem dość typowej i mało interesującej piosenki country, bo jak dobrze wiemy gatunek ten często ucieka się do rodzinnych tematów. Jest jednak coś, co odróżnia treść tego kawałka od oklepanych historyjek familijnych...
Więcej...
Artykuł: 04.06.2013

Waylon w GTA


Gdyby przyszło mi sporządzić ranking moich ulubionych gier komputerowych, to nie bez powodu, już od wielu lat na pierwszym miejscu niezmiennie lądowałaby gangsterska seria "Grand Theft Auto" (w skrócie GTA). Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka i na pewno nie mogę zaprzeczyć, że kiedy przychodzi czas na rozrywkę przed komputerem zazwyczaj nie mam ochoty głowić nad strategiami...
Więcej...
Artykuł: 03.06.2013

Eddie Rabbitt


Eddie Rabbitt, urodzony w nowojorskiej dzielnicy Brooklyn 27 listopada 1941 r. jako Edward Thomas Rabbitt był piosenkarzem country najbardziej rozpoznawalnym dzięki kompozycjom, które stworzył dla innych gwiazd muzyki jak chociażby "Kentucky Rain" - wielki hit Elvisa, czy "Pure Love" wykonywane przez Ronniego Milsapa...
Więcej...
Starsze...
Pamięci Stanisława Gachowskiego...
Copyright: Krzysztof Kuldanek (c) 2013