Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
polski serwis internetowy
11.06.2013, wtorek

Steve po raz pierwszy.. i po raz drugi!

Rozmiar czcionki: a a a
Wyrobił mi się już taki zwyczaj, że raz na jakiś czas przeszukuję Allegro w nadziei, że być może wśród licytowanych produktów pojawi się jakiś ciekawy krążek albo lepiej winyl, którejś z gwiazd country/folk, co niezbyt często gości na półkach sklepów nagraniowych w Polsce. No i w ostatnich miesiącach szczęście mi sprzyjało jeśli chodzi o osobę Steve'a Goodmana, bo w niedługim czasie udało mi się upolować na Allegro dwa jego albumy (na płytach analogowych rzecz jasna). Pierwszy trafił mi się "Words We Can Dance To", który może nie zawiera wielu moich ulubionych piosenek, ale przecież nie będę wybrzydzał - to w końcu cacko prosto od fantastycznego Steve'a, kupiłem bez namysłu od pana, który wysyłał płyty z Anglii. Za kwotę około 50 zł z transportem z Wlk. Brytanii wzbogaciłem swoją kolekcję o 6 płyt, bo wybrałem jeszcze coś m.in. Johna Denvera i Ronniego Milsapa - to się nazywa interes! Wszystkie płyty brzmią wyśmiecie i ta Goodmana wcale mnie nie rozczarowała - jak zwykle Steve dostarcza wspaniałej rozrywki. Oczywiście po tym muzycznym prezencie, jaki sobie sprawiłem właściwie na urodziny nie przestałem wypatrywać interesujących pozycji w ofertach Allegro i w zeszłym tygodniu znowu trafiła mi się folkowa gratka. Użytkownik sortisbis sprzedawał dwupłytowe wydanie "The Essential... Steve Goodman" wytwórni Buddah Records z 1976 r. No, lepszej okazji sobie nie mogłem wymarzyć! Wszystkie najważniejsze utwory z połowy kariery muzycznej Steve'a w jednym miejscu. W najśmielszych snach nie przypuszczałem, że taki album można będzie utafić na jakiejkolwiek polskiej stronie. Przy okazji wielki szacunek dla pana sprzedającego za posiadanie takiego rzadkiego wydania! Kontakt ze sprzedającym był idealny, tak samo szybkość dostawy, więc już na drugi dzień mogłem położyć nowo zakupioną płytę pod igłę. W wydaniu znajduje się sporo wesołych piosenek, więc można rzec, że Steve raczył mnie swoim humorem przez całe popołudnie; przy tym gościu nie można się nudzić! Oczywiście zarówno na jeden jak i drugi LP trafiły też równie mistrzowskie kawałki w bardziej sentymentalnych klimatach. Na uwagę zasługuje pierwotne nagranie utworu "Would You Like to Learn To Dance" - z taką wersją nie spotkałem się nigdy wcześniej. Po takich udanych zakupach mogę już tylko liczyć, że uda mi się kiedyś utafić pierwszy krążek (może być nawet CD) The Highwaymena, bo jeszcze tylko jego brakuje mi do skompletowania niezbyt obszernej dyskografii tych panów ;)

Pod spodem zdjęcia okładki i wszystkich wkładek dwupłytowej kompilacji Buddah Records. Po kliknięciu na miniaturkę pokaże się pełnowymiarowe zdjęcie. Nie wiem, dlaczego niektóre z nich są automatycznie obracane w niektórych przeglądarkach, dlatego dla większej wygody przeglądania i czytania radziłbym pobrać zdjęcia na dysk. A jeszcze niżej próbka muzycznej strony albumu. Polecam!

KK



Pamięci Stanisława Gachowskiego...
Copyright: Krzysztof Kuldanek (c) 2013