Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
polski serwis internetowy
Artykuł: 08.06.2013, sobota

"Nie trudno jest pogodzić się z problemami innych..."

Rozmiar czcionki: a a a

Picture: pennlive.com


W 1971 r. Merle Haggard napisał i nagrał piosenkę zatytułowaną "Daddy Frank (the Guitar Man)", w tłumaczeniu na polski: "Tata Frank - człowiek z gitarą". Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że tekst opowiada o zwyczajnym rodzinnym zespole muzycznym, w którym każdy członek rodziny opanował grę na jakimś instrumencie i w ten sposób wspólnie umilają sobie czas i zarabiają na życie. Gdyby tak faktycznie było utwór można by określić mianem dość typowej i mało interesującej piosenki country, bo jak dobrze wiemy gatunek ten często ucieka się do rodzinnych tematów. Jest jednak coś, co odróżnia treść tego kawałka od oklepanych historyjek familijnych. Z kolejnych wersów tekstu dowiadujemy się, że główni bohaterowie utworu - tata Frank i mama zmagali się z niepełnosprawnością i oboje z powodzeniem ją przezwyciężali, nie skarżąc się nikomu i żyjąc przy tym pełnią życia.



Mama couldn't hear our pretty music, She read our lips and helped the family sing (...) And it wasn't like no normal family combo, Cause Daddy Frank the guitar man was blind (...) "Mama nie mogła usłyszeć naszej pięknej muzyki, Czytała za to z naszych warg i pomagała rodzinie śpiewać... To nie był zwyczajny rodzinny zespół, gdyż gitarzysta tata Frank był niewidomy"
Dalsza część tekstu pokazuje, że mimo iż przed każdym z rodziców los postawił ogromne życiowe wyzwanie, dzięki wielkiej miłości byli w stanie zjednoczyć się w niedoli i bedąc wsparciem dla siebie nawzajem zastępowali sobie utracone zmysły. Funkcjonowali w społeczeństwie zupełnie normalnie, a każde z nich miało swoją działkę zadań do wykonania, aby "popychać" ten rodzinny biznes do przodu i zapewnić dzieciom godziwy byt.

Frank and mama counted on each other; Their one and only weakness made them strong. Mama did the driving for the family, And Frank made a living with a song. (...) Fever caused my mama's loss of hearing. Daddy Frank was born without his sight. And mama needed someone she could lean on, And I believe the guitar man was right. "Frank i mama polegali na sobie nawzajem Ich jedna wspólna słabość umacniała ich. Mama prowadziła auto dla rodziny, a Frank zarabiał na życie piosenką... Gorączka spowodowała utratę słuchu u mamy. Tata Frank urodził się bez wzroku. I mama potrzebowała kogoś na kim mogłaby polegać, I wierzę, że człowiek z gitarą był odpowiedni."
Myślę, że piosenka ta, chociaż napisana już tak dawno temu niesie piękne przesłanie nadal aktualne w dzisiajszych czasach. Jest muzyczną próbą zwrócenia uwagi ogółu na fakt, że w społeczeństwie żyją niepełnosprawni i co ważniejsze, ma na celu pokazać, że tacy ludzie potrafią doskonale odnaleźć się w świecie i radzić sobie nawet lepiej niż niejeden człowiek zdrowy.

Johnny Cash

Jednak Haggard nie był jedynym artystą w historii muzyki country, który zwracał uwagę na sytuację niepełnosprawnych. Swego czasu natknąłem się na YouTube na dość rzadki teledysk Johnny'ego Casha wykonującego piosenkę "I Believe" (Wierzę). Motyw przewodni klipu stanowią archiwalne nagrania z letniej paraolimpiady w USA w 1984 r. - głównie emocjonujące a zarazem wzruszające momenty zwycięstw niepełnosprawnych sportowców. Cała konstrukcja teledysku w zestawieniu ze słowami piosenki dobitnie podkreśla motywację i olbrzymią determinację tych ludzi - tytuł piosenki brzmi "Wierzę" i właśnie oni tak usilnie wierząc, że uda im się przezwyciężyć wszystkie trudności nie poddają się, dopinają swego i sięgają po medale. Wiara w swoje możliwości pomaga im łamać wszystkie bariery.



Zresztą Johnny Cash przy wielu okazajach dawał poznać, że sytuacja ludzi z różnymi typami niepełnospawności nie jest mu obojętna, czego wymownym przykładem było wykonanie przez niego gospelowej piosenki "Old Rugged Cross" (Stary, szorstki Krzyż) w amerykańskim języku migowym podczas koncertu:


Utwory w języku migowym na scenie wykonywali też inni znani piosenkarze country, jak chociażby John Denver.

W podobnej konwencji jak Cash nawiązując do paraolipiady - również jako przykład tego, że dzięki silnej determinacji można pokonać wszelkie ograniczenia - George Jones (zm. 2013) wykorzystał jako jeden z wątków filmowych w swoim teledysku do piosenki "Walls Can Fall" (Mury mogą runąć), sceny z małą dziewczynką, cierpiącą zapewne na porażenie mózgowe lub rozszczep kręgosłupa, która mimo choroby dzielnie wstaje na nogi i uczy się chodzić. Wspomniany wątek zaczyna się od 53. sekundy, jednak zachęcam gorąco do obejrzenia całego klipu:



Warto też tutaj wspomnieć, że wielu artystów country udzielało się aktywnie w organizacjach na rzecz niepełnosprawnych. Na przykład Eddie Rabbitt (zm. 1998) autor wielkiego hitu Elvisa Presleya "Kentucky Rain" pełnił funkcję rzecznika amerykańskich stowarzyszeń mózgowego porażenia dziecięcego i dystrofii mięśniowej. Wspierał też sportowców paraolimpijskich.

Ray Charles

Jednak w historii country i nie tylko, byli również muzycy, którzy nie musieli specjalnie w teledyskach czy tekstach piosenek poruszać tematu niepełnosprawnych w społeczeństwie, gdyż swoim własnych przykładem pokazywali jak wspaniałym artystą i przede wszystkim człowiekiem można być mimo ograniczeń fizycznych. Mam tu w szczególności na myśli dwóch niewidomych piosenkarzy i pianistów - Raya Charlesa i Ronniego Milsapa. Milsap związany był głównie z klasycznym country, ale też wielki sukces osiągnął utworami łączącymi country i pop. Charles natomiast grywał wiele stylów muzycznych i gatunków (każdy chyba kojarzy kawałki "Hit the Road Jack" czy "Georgia on My Mind"); uznawany jest za pioniera muzyki soul, jednak wielu artystów związanych przez całe życie z Opry podkreślało jego olbrzymie zasługi dla muzyki country. Charles stracił wzrok w wieku 7 lat prawdopodobnie w wyniku jaskry. Ronnie Milsap urodził się z postępującą wadą wzroku, która też jeszcze w dziecinstwie doprowadziła go całkowitej ślepoty i lekarze zmuszeni byli usunąć mu obie gałki oczne. Obaj muzycy uczyli się grać na fortepianie już jako niewidomi.

Ronnie Milsap

W swoim fachu byli jednak niezrównani i osobiście darzyłem tę dwójkę zawsze wielkim szacunkiem. W każdym wyśpiewanym utworze dzielili się z fanami częścią swojej duszy, a ich gra na fortepianie była niezrównana, mimo że nigdy nie widzieli klawiatury. Ja sam mogę tylko pomarzyć, żeby kiedyś osiągnąć taki stopień mucznej perfekcji jak którykolwiek z tych "niepełnosprawnych". Tak samo Billy Joe Shaver kompozytor i tekściarz ruchu Outlaw piszący głównie dla Waylona Jenningsa, nauczył się grać na gitarze mimo brakujących palców w prawej dłoni, które stracił w młodości na skutek wypadku przy pracy w tartaku. Także Hank Williams Senior (1923-1953), pionier stylu country,

Hank Williams Sr.

określany mianem jednego z najważniejszych artystów country wszech czasów, którego twórczość miała ogromny wpływ na następne pokolenia świenych artystów, m.in. Johnny'ego Casha, Waylona Jenningsa czy George'a Jonesa, urodził się z ukrytą formą rozszczepu kręgosłupa (spina bifida occulta). Wada nie uniemożliwiała mu co prawda chodzenia, jednak powodowała ból, co było jedną z przyczyn nałogów artysty, które w końcu doprowadziło do śmierci artysty w młodym wieku przez przedawkowanie alkoholu i narkotyków.

I wreszcie na końcu nie mogę zapomnieć o jeszcze jednym człowieku, który być może nie zmagał się z niepełnosprawnością, ale przez cały czas trwania swojej kariery muzycznej miał świadomość zbliżającej się śmierci z powodu choroby, która niszczyła go od środka.

Steve Goodman

Steve Goodman (1948-1984) przez całe życie związany z Chicago, artysta folkowy większości Amerykanów znany głównie jako autor nieśmiertelnego hitu "City of New Orleans", genialny kompozytor i gitarzysta. Przez 15 lat walczył z białaczką, która w końcu doprowadziła do jego śmierci w 1984 r., w wieku zaledwie 36 lat. Jednak młodziutki Steve ani przez moment nie dał po sobie znać, jak śmiertelną walkę prowadzi. Na scenie tryskał energią i dobrym humorem, którym zarażał każdego, kto tylko na niego spojrzał. Bawił się doskonale, a widownia razem z nim. Poza nabliższym otoczeniem nikt nie wiedział o jego chorobie. Zawsze roześmiany i zrelaksowany, taki był Steve Goodman aż do ostatnich dni życia. Dał nam piękny przykład jak należy brać życie za rogi i wykorzystywać je na maksa, dopóki tylko można; cieszyć się każdą chwilą, mimo trudności. Myślę jednak, że osobiste doświadczenie Steve'a z chorobą miało duży wpływ na powstanie tekstu piosenki "Somebody Else's Troubles" (Kłopoty kogoś innego), w której delikatnie i w sposób jak zwykle żartobliwy wytyka, że ludzie generalnie mało przejmują się problemami innych dopóki sami nie wpadną w tarapaty.

(...) Did you ever pay for something that you didn't do? And did you ever figure out the reason why? And when the doctor says this gonna hurt me a lot more than this hurts you, Did you ever figure out that that's a lie? He knows it ain't too hard to get along with somebody else's troubles And they don't make you lose any sleep at night As long as fate is out there burstin'somebody' else's bubbles. Everything is gonna be alright. And everything will be alright (...) "Czy kiedykolwiek przyszło ci zapłacić za coś, czego nie zrobiłeś? I czy kiedykolwiek zastanawiałeś się dlaczego? Kiedy lekarz mówi: "To zaboli mnie o wiele bardziej niż pana"- Czy kiedykolwiek zorientowałeś się, że to kłamstwo? Bo on wie, że nie jest zbyt trudno pogodzić się z czyimiś kłopotami One nie spędzają ci snu z powiek w nocy Dopóki los gdzieś tam rozbija czyjeś inne bańki wszystko na pewno będzie w porządku..."
Pod spodem próbka niezwykłej umiejętności Steve'a do zjednywania sobie serc publiczności - spróbujcie tylko pooglądać go i posłuchać, tak, aby ani razu się nie uśmiechnąć... Wątpię, czy się wam to uda =)



KK
Pamięci Stanisława Gachowskiego...
Copyright: Krzysztof Kuldanek (c) 2013